Shards of Sharn

Jaskinia

dalej przygodo...

Cyklopy pff, nawet nie miały złamanego grosza przy sobie, półmózgie istoty głodne jedynie słebej jakosci mięsa z wychudzonych podróżników.
Znowu czary mary, ściana jest i jej nie ma. To już staje się rutyną…
zagadka1.jpg
Wbijamy do środka a tu jak zwykle przeszkody. Czy ktoś naprawdę nie wpadł na pomysł by takie zagadki miały chociaż sens? Tak sobie gdybam bo nasz bohater Khaal Sarkan z łatwościa je rozwiązuje a toż to nie myśliciel, tylko wojak z krwi i kości. Inna sprawa, że i przekombinować mogą ci co do takich spraw mają głowę na karku, no bo jak Moss zaczął majstrować przy mechaniźmie to dziwne “żywiołaki szczątków z naiwnych wędrowców” zaczęły nas podgryzać. Biedna i zestresowana Fern przypłaciła to kwasowym paraliżem nogi, i wierzcie mi, szkoda bo to zacnie ładna nóżka. Po wybiciu tych ledwo co trzymających się kupy animowanych mięs i kości trochę pomogłem naszej łowczyni. Od tego momentu jednak Fern kuśtykając miała jeszcze bardziej zirytywaną minę. Mniej więcej jak jej wilk…
Korytarze i liczby… to nie moje hobby. Na szczęście Khaal Sarkan myśli podobnie. Jednak tym razem chłop wykąpał się w kwasie. O mały włos zostało by z niego jedynie oręże którym włada. Nawet majty mu się przypaliły niemało. Wiedziałem, że się przechwala, wiedziałem. Tak czy siak dzięki niemu czary musiały zaistnieć. Moss wymamrotał jakieś formułki i bach: Keira została naszą latająco-lewitującą zbawczynią. W sumie to czemu od razu nie można tak było… Echh ci myśliciele.
W dalszej drodze Mantra, Alstron Ningel, Fern, Keira i Khaal wraz ze mną dyskutowali na temat dziwnych obrazów, które zastaliśmy w korytarzu po drodze. Ich właściwości były mocno niepokojące. Nie ma to jednak jak dobra doza ignorancji. Poszliśmy dalej.
drzwi.jpg
Wreszcie jakieś porządne drzwi , dziwny posąg… i znowu zagadki …
W jednym z korytarzy znajdujemy narzędzia … ciekawe .. w drugim zaś dziwne, przykuwające uwagę i nienaturalnie wyglądające portale.
portalea.jpg
Zdają się zmieniać właściwości przedmiotów, które przez nie się przedostają. Na Sankrana zawsze można liczyć. Mimo, iż chowaniec Mossa przeżył w drastyczny sposób testy portali, Khaal Sarkan spokojnie powiększył swoją objętość… I mamy go teraz więcej. A potem, okazało się, iż pomniejszona także przez portal na własne życzenie Ankhesenamun przejęła inicjatywę i wraz z zaskoczonym Sarkanem (też bym bym, gdyby ktoś złapał mnie za jaja) zniknęła generując lekką bryzę naładowanego dziwną aurą powietrza. Po twarzach Mossa i Alstrona Ningela można było wyczytać, iż nic wielkiego się nie wydarzyło. Na mnie jednak zawsze robią wrażenia takie … sztuczki. Musicie zrozumieć, iż otwarcie drzwi przez Mossa jego mamrotliwym dotknięciem, też ozdobiło moją twarz lekkim, okraszonym mocnym drgnięciem brwi, zdziwieniem. Czego ci czarownicy nie mają w rękawie …
No i proszę, a za drzwiami stoją nasze gołąbki. Daleko nie odpłynęli. Całe szczęście, bo wszyscy znaleźliśmy się na balkonie. Co za ogrom … Wielka nieprzenikniona szarość.
Ankhesenamun gada coś o jakimś kolesiu z obrazu… Nie wiem o co biega i nagle słyszymy … Jakiś pomruk. Skąd ja znam taki pomruk. I ten przenikający zapach kwasu. Taki sam jak przy pułapce w której skąpał się Khaal. To nie wróży nic dobrego.
Schodzimy schodami które ciągnął się kilkaset stóp.
otchaln.jpg
Dookoła dziwne opuszczone domy wykute w skałach. Wszędzie widać ślady zniszczeń. Znowu to mruczenie, ja znam to, znam tylko nie mogę sobie przypomnieć …
Na dole zastajemy wreszcie coś interesującego. Sarkofagi!!!
Sarcophagus1.jpg
Historia i przygoda czeka na wyciągnięcie ręki. Pozwalamy sobie z Keirą poszperać w tych trumnach. No jest z czego czerpać słodycz wiedzy. Moss Rasmussen wytęża umysł a ja już widzę … Dziwne napisy na tych sarkofagach to jakaś pochodna smoczego. Mantra i Alstron stoją przy wejściu do komnaty. Teraz widzę, że niespokojnie się zachowują. Patrze na nich spoglądam na pozostałych, patrze na trupa w sarkofagu i na napisy … o rany …
Fala zielonego szlamu zalewa komnatę, ledwo udaje mi się wskoczyć do sarkofagu. Ten podmuch wiatru, ten szelest skrzydeł, ten gardłowy mruk. Smoooooooook !!!!!
acidone.jpg

Comments

przeroog m_w_bany

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.